Stwierdziłam, że trzeba by wreszcie coś napisać :) . No to spróbuję . Postanowiłam Wam dzisiaj delikatnie naświetlić jak u niektórych wygląda dzień pracy. Może najpierw wyjaśnijmy sobie jedno tak jestem bezrobotną kobietą zajmującą się domem. Hmmmm to jak ona niby pracuje ?!?!?!?
No cóż wykonuje obowiązki dnia codziennego tak tak wiem Wy wracacie z pracy i też je macie. Wiem rozumiem , szacun. Gdyby tylko ktoś stwierdził, że ma dla mnie wolne stanowisko pracy już idę. Wracając jednak do mojego nic nierobienia. Od pewnego czasu moją pracą jest??? RĘKODZIELNICTWO . Hmmmmm wielka mi praca siada dłubie w tych wełenkach albo koralikach i mówi że pracuje!!!!!! No cóż o ile z zewnątrz wygląda to może tak pięknie o tyle w środku już nie. Właśnie powstaje nowe zamówienie jest umówiony termin. No więc zaczynamy walkę z czasem wygrywamy z maszynami które odwalają za nas pół roboty, robimy całą resztę tych wszystkich czynności które Wy po pracy no i co nie pozostaje nic innego jak usiąść i wziąć się do pracy. W tym monecie okazuję się, że
jest jeszcze jedna przeszkoda która niekoniecznie zgadza się z Waszym myśleniem
i o ile ja już mogę zaczynać
o tyle niektórym ????? DOMOWNIKOM
to przeszkadza. I okazuje się, że mam
jedną rękę do do trzymania a jedną do głaskania
nie myślcie sobie, że wygonić tą przewspaniałą
kreaturę jest łatwe zaprzyjaźnieni
bliscy mojemu sercu doskonale wiedzą, że tak nie jest i kończy się to
tak .... jak na zdjęciach. Miało być z humorem może się udało
miało rozjaśnić troszkę te szarobure klimaty za oknem oby się udało. Na
koniec powiem tylko tyle, że tak ta walka to czysta przyjemność i dzięki
Wam lubiącym i zamawiającym moje prace to jest przyjemne. Życząc Wam
milusiego dnia w pracy i potem pozdrawiamy ja z moim kotem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz